Kościół w Starzycach
1492 odsłon
środa, 20 listopada 2013 22:03
Z opowieści pierwszych powojennych mieszkańców słyszałem, że w latach 50-tych był brygadzista w PGR o nazwisku Bartnicki. Pewnego dnia wjechał ciągnikiem w mury kościoła zawalając go. Cegłę rozbiórkową wywiózł ponoć w okolicę Gdańska, gdzie zbudował dom córce. Zamierzał z żoną dożyć tam swoich dni. Córka jednak zmuszała go do pracy i wrócili z żoną do Starzyc. Otrzymali pokoik z kuchnią w budynku koło owczarni, gdzie mieszkali do śmierci.