'Dziennik Stargardzki' - rozmowy w Długiem z mieszkańcami

Artykuł ukazał się 15 czerwca 2012 r w Dzienniku Stargardzkim  

 

 

Oczernić księdza ... 

Dziennikarka „Głosu Szczecińskiego” Emilia Chanczewska napisała artykuł, oczerniający proboszcza parafii w Długiem, pod Chociwlem. We wsi nie była, a do udowodnienia swojej tezy wystarczyły jej anonim z internetu i wypowiedź pani sołtys z Długiego, z którą… nigdy nie rozmawiała. – Nikt ze mną z „Głosu” nie rozmawiał - mówi „Dziennikowi” Jadwiga Moskal, sołtys w Długiem. – Nie ...słyszałam o takich rzeczach, jakie ta gazeta wypisuje o naszym proboszczu, a jestem sołtysem od wielu lat. Teraz ludzie o mnie mówią, że wygaduję nieprawdę...

„Wrze w parafii" , „wierni zbuntowani przeciw proboszczowi", „Jego zachowanie zostało nazwane skandalicznym" – pisze w swoim tekście dziennikarka „Głosu" Emilia Chanczewska. Według dziennikarki, ksiądz zachowuje się niewłaściwie, bo obłapuje młode dziewczęta, prawi komplementy kobietom, a na stare „krzyczy z ambony".

Rozmowa, której nie było

We wsi Długie, reporter „Dziennika" spędził kilka godzin, rozmawiając z wieloma, przypadkowo napotkanymi osobami. Niewiele osób artykuł z „Głosu" czytało, bo gazety do wsi nie docierają. Niektórzy o artykule słyszeli, inni, jak pani Jadwiga Moskal, sołtys Długiego, artykuł przeczytała w internecie. – Zadzwoniłam do pani sołtys i mówię, co ona o naszym proboszczu wygaduje do gazety – mówi Agnieszka Jachura, mieszkanka Długiego, sąsiadka Moskalowej. – A ona do mnie, że z nikim z Głosu nie rozmawiała. Pytam: jak to? Przecież w „Głosie" jest jej wypowiedź.... Ponieważ pani sołtys nie ma w domu Internetu, przyjechała zaraz do mnie. Gdy zobaczyła wypowiedź, która została jej przypisana, tak zbladła, że prawie zemdlała.
Okazało się, że nigdy nie widziała na oczy dziennikarki „Głosu", nigdy z nią nie rozmawiała, nawet przez telefon. Jak zatem do tego doszło? Chanczewska rozmawiała telefonicznie z... teściową pani sołtys. Także przeinaczając jej wypowiedź.
– Nikt ze mną z „Głosu" nie rozmawiał - mówi „Dziennikowi" Jadwiga Moskal, sołtys w Długiem. – Nie słyszałam o takich rzeczach, jakie ta gazeta wypisuje, a jestem sołtysem od wielu lat. Teraz ludzie o mnie mówią, ze wygaduję nieprawdę. Nie wiem, co mam teraz zrobić. Ktoś mi mowił, żebym się nie przejmowała, ale ja się w takiej sytuacji nie potrafię nie przejmować.

Mieszkańcy zdziwieni

Państwo Zofia i Zbigniew Sumisławscy, którzy mieszkają od lat w Długiem, o artykule w gazecie nie słyszeli. Gdy reporter „Dziennika" daje im go do przeczytania, są bardzo zdziwieni. – My nie słyszeliśmy o żadnym skandalu - mówi pan Zbigniew. – Proboszcz jest tu z nami od 9 lat i pierwsze słyszę, żeby ktoś podnosił bunt w parafii. To wszystko jest nieprawdą. Jak się chce kogoś uderzyć, to się kij znajdzie.
- Ksiądz jest rzeczywiście bardzo otwarty, ma poczucie humoru i potrafi kobietom powiedzieć, że mają ładne buty czy garsonkę – przyznaje pani Zofia. – Tylko w tym artykule jest to przedstawione tak, jakby miał złe intencje. To jest bardzo krzywdzące.
Podobnego zdania jest również małżeństwo Adama i Henryki Łonyszyn. – Ja nie widzę nic złego w zachowaniu księdza – mówi pani Henryka. – Każdemu można coś zarzucić, ale na pewno nie jest tak, że u nas wrze w parafii. To spokojna wieś.
Helena Waszczuk, radna z Dobrzan, zna bardzo dobrze księdza Bogumiła Wiśniewskiego. Ufundowała dla parafii między innymi figurę Matki Boskiej Fatimskiej, krzyż procesyjny – Tego nie można tak zostawić – mówi radna. – Przecież te bzdury poszły w świat. To jest ubliżenie dla całej parafii.
81 – letni Adam Zalewski, były partyzant, jest jednym z najstarszych mieszkańców Długiego. – Nie wiem, co od księdza chcą, to bardzo dobry kapłan, wiele tu dobrego zrobił – uśmiecha się staruszek. - Jak odejdzie, to jeszcze za nim zatęsknią.
- My tej dziennikarki tu na oczy nie widzieliśmy, a ona takie rzeczy o naszej parafii pisze – dziwią się nawet siedzący pod sklepem na ławce mężczyźni popijający piwo. Sprzedawca sklepu też jest zaskoczony publikacją. – Skandalem to jest ten artykuł, a nie zachowanie księdza.

„Kłamstwo trudno wyplewić"

Opisany przez dziennikarkę „Głosu" ksiądz Bogumił Wiśniewski, to już starszy i schorowany mężczyzna. Gdy otwiera drzwi parafii, z wyglądu przypomina raczej zakonnego kamedułę niż diecezjalnego księdza. To za sprawą długiej, siwej brody. Jest bardzo otwarty i pogodny. Reporterowi „Dziennika" w ciągu godzinnej rozmowy opowiada wiele wątków ze swojego życia. – Mam 63 lata, ale kapłanem jestem młodym, bo dopiero od 18 lat – uśmiecha się ksiądz Wiśniewski. - Do seminarium poszedłem zaraz po zdaniu matury, ale na piątym roku mój ojciec zachorował na serce i postanowiłem sobie zrobić przerwę i na dwa lata wrócić do domu, do gospodarstwa, żeby pomóc. Z tych dwóch lat zrobiło się osiemnaście i dopiero, gdy miałem 45 lat wróciłem do seminarium.
Po święceniach kapłańskich ksiądz Bogumił był w kilku parafiach, jednak w Długiem jest najdłużej. Parafia jest duża, w niedziele odprawia aż pięć mszy we wsiach należących do gminy Dobrzany, Marianowo i Ińsko. Mieszkańcy twierdzą, że znany jest z głoszenia długich i pięknych kazań. Jednak w ostatnim roku bardzo podupadł na zdrowiu. - W ubiegłym roku przeszedłem ciężki zawał, trzy miesiące nie było mnie w parafii – mówi ksiądz Bogumił. – Mam arytmię serca i nie mogę zbyt długo i zbyt szybko chodzić. Zdarzyło mi się nawet zasłabnąć w kościele.
Ksiądz twierdzi, że to, co zostało napisane o nim w gazecie, bardzo go dotknęło. – Pierwszy raz się z czymś takim w życiu spotkałem – przyznaje kapłan. – Ja nie chowam głowy w piasek, chodzę i rozmawiam z parafianami, ale kłamstwo, które się raz zasieje, trudno potem wyplewić.
Tomasz Duklanowski

Komentarz redakcyjny
Udowadnianie kłamliwej tezy
Aby napisać tekst, który stawia jednoznacznie w negatywnym świetle księdza, należałoby pojechać do wsi, w której „wrze" i porozmawiać z ludźmi. Tego wymaga elementarna rzetelność i zwyczajna uczciwość dziennikarska. Ale żurnalistka „Głosu" nie ruszyła się znad swojego redakcyjnego biurka. Bo po co? Przecież, gdyby pojechała do wsi, to może usłyszałaby to, co ludzie w Długiem myślą o księdzu. A to zupełnie popsułoby jej kłamliwą tezę o złym proboszczu z Długiego. Dużo łatwiej oprzeć się na anonimowej opinii z internetu, podeprzeć nieprawdziwą wypowiedzią pani sołtys. Dla czytelnika już będzie jasne, że nawet, gdy proboszcz na końcu tekstu wszystkiemu zaprzecza, to i tak to niewiele zmienia. Zaprzecza, znaczy że się tłumaczy. A kto się tłumaczy: winny.
Tomasz Duklanowsk

Ocenę zostawiam Czytelnikom

Znam Panią Emilię Chanczewską, powiedzmy, z widzenia. Kilkakrotnie rozmawialiśmy, częściej telefonicznie. Podejmowałem te rozmowy, choć przekonałem się wielokrotnie, że nie warto... Pani Emilia ma zazwyczaj gotowe, uparcie bronione tezy, tylko w niewielkim stopniu inspirowane rzeczywistością. Jej dziennikarstwo to raczej literatura. Ktoś powie, że jest zapotrzebowanie społeczne na takie "dziennikarstwo". Owszem, w
niektórych środowiskach! Nie należy jednak zapominać, że szukanie prawdy pozostaje warunkiem sine qua non szanującego siebie i swoich czytelników rzetelnego dziennikarza. Werdykty wydawane pochopnie, niczym nie poparte
tezy, które wielu ludzi po prostu krzywdzą, mówią wiele o poziomie zawodowego kunsztu, ale także wskazują na brak dobrej woli i szacunku do ludzi. Czy Pani Emilia Chanczewska spełnia te, konieczne w jej profesji, wymagania? Odpowiedź pozostawiam Czytelnikom.

Ks. Jarosław Staszewski TChr

Proboszcz Parafii św. Józefa w Stargardzie

Wpis z 15 czerwca 2012 r.

Add comment


 

Informacja o stronie

Internetowa strona wioski Długie  to zebrane w jednym miejscu  informacje na temat tej miejscowości. Proszę o udostępnianie różnych materiałów, które służyć by mogły rozbudowie serwisu i wzbogaceniu wiedzy o  wiosce. Wszelkie informacje proszę nadsyłać na adres zamieszczony w kontaktach. Serwis istnieje w sieci od 2007 roku. Od kwietnia 2019 r.  w nowej odsłonie. Administrator i twórca strony Grzegorz Bera.

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookie w celu realizacji usług i zgodnie z RODO.

szukaj

Odwiedziło nas

Dzisiaj
Wczoraj
W tygodniu
W miesiącu
Wszystkie
484
1575
8633
30749
1464310
2022-05-20
team1
team2
team3
team4
team5
team6
team7
team8
team9
team10
team11
team12
Back to Top